
Zaczarowana dorożka
słowa: Andrzej Krzysztof Torbus
muzyka: Grażyna Łapuszek
Wszystkim się zdaje ze za miesiąc
Znowu powróci mistrz Ildefons
Na powitanie poda dłoń
Dorożka przecież jest ta sama
Dorożkarz wciąż do rymu gada
A koń? To nie jest już… Nie ten koń…
Zaczarowana dorożka jeszcze po Rynku się kręci
Jeszcze jej diabli nie skradli, do nieba nie wzięli święci
Jeszcze potrafi galopem ruszyć w senne ulice
Odwozić gości spóźnionych pod zawianym księżycem
Pod Europejską ma przystanek
Gdzie pachnie potem, wódką, sianem
Na koźle połatany pled
Tu ciotka bajgle całkiem świeże
Wręcza stójkowym, wierząc szczerze
Że znów interes będzie szedł
Zaczarowana dorożka jeszcze po Rynku się kręci
Jeszcze jej diabli nie skradli, do nieba nie wzięli święci
Jeszcze potrafi galopem ruszyć w senne ulice
Odwozić gości spóźnionych pod zawianym księżycem
Właśnie z Piwnicy wyszli goście
I koń się zdziwił skąd ten pośpiech
Z Plant właśnie opadał jeden liść
Nie taka przecież późna pora
Co, trzecia? Trzecia była wczoraj.
U nas się liczy tylko dziś!
Zaczarowana dorożka jeszcze po Rynku się kręci
Jeszcze jej diabli nie skradli, do nieba nie wzięli święci...
Szampan wypity z wieży hejnał
Strażak w połowie frazy przerwał
Na Sukiennice spadła mgła
Zastygły w ciszy Maszkarony
A koń z woźnicą utrudzony
Na Prądnik zaraz będzie gnał
Ale jak dotąd jakimś cudem
W pamięci tkwi trzynasty numer
Ileż szczęśliwych wiózł on par
Dopóki Zygmunt na Wawelu
Zawsze doczołga się do celu
Magiczny wokół siejąc czar
Zaczarowana dorożka jeszcze po Rynku się kręci
Jeszcze jej diabli nie skradli, do nieba nie wzięli święci
Jeszcze potrafi galopem ruszyć w senne ulice
Odwozić gości spóźnionych pod zawianym księżycem
Zaczarowana dorożka jeszcze po Rynku się kręci
Jeszcze jej diabli nie skradli, do nieba nie wzięli święci
Jeszcze potrafi galopem ruszyć w senne ulice
Odwozić gości spóźnionych pod zawianym księżycem