
Pozwólcie słowikom na koncert
słowa: Andrzej Krzysztof Torbus
muzyka: Grażyna Łapuszek
Gdy siadasz wieczorem przed lustrem
Nie szukaj w nim pierwszych zmarszczek
Poczekaj z tym proszę do jutra
Tak samo jak ty się martwię
I okno otwórz na oścież
Niech wreszcie zacznie się lato
Spóźnieni przyjść mogą goście
Przyjedzie ktoś dajmy na to
I pozwól słowikom na koncert
Niech sobie nucą cichutko
Nim róża zwinie swój pączek
Nim wieczór sen ześle ogródkom
I pozwól bym jeszcze godzinę
Mógł wierszem przy tobie być blisko
Nim pierwsza kropla a szybie
Donikąd zabierze to wszystko
Gdy siadasz wieczorem przed lustrem
Nie szukaj w nim siwych włosów
Najlepiej przykryć je chustką
To stary i dobry sposób
I drzwi na klucz nie zamykaj
Ktoś puka, chyba nie zgadniesz
W pokoju niech wiatru muzyka
Układa najlepsze pasjanse
I pozwól słowikom na koncert
Niech sobie nucą cichutko
Nim róża zwinie swój pączek
Nim wieczór sen ześle ogródkom
I pozwól bym jeszcze godzinę
Mógł wierszem przy tobie być blisko
Nim pierwsza kropla a szybie
Donikąd zabierze to wszystko
Gdy siadasz wieczorem przed lustrem
W szufladzie połóż pamiętnik
W nim słowa kłamią na smutno
Niech będzie na zawsze zamknięty
I tylko o to cię proszę
Bzu narwij, włóż do wazonu
I listów nie noś na pocztę
I nie mów o mnie nikomu
I pozwól słowikom na koncert
Niech sobie nucą cichutko
Nim róża zwinie swój pączek
Nim wieczór sen ześle ogródkom
I pozwól bym jeszcze godzinę
Mógł wierszem przy tobie być blisko
Nim pierwsza kropla a szybie
Donikąd zabierze to wszystko
I pozwól słowikom na koncert
Niech sobie nucą cichutko
Nim róża zwinie swój pączek
Nim wieczór sen ześle ogródkom
I pozwól bym jeszcze godzinę
Mógł wierszem przy tobie być blisko
Nim pierwsza kropla a szybie
Donikąd zabierze to wszystko